Kolejne odkrycie- placuszki z Kuchni Agaty. Zabierając się za ten przepis, byłam pełna obaw czy takie połączenie składników będzie mi odpowiadać, ale myliłam się bo placuszki okazały się wyśmienite!
Przepis trochę zmodyfikowałam pod kątem ilości masy ciasta oraz dostępnych składników w mojej lodówce.
Oto moja wersja: 1 jajko, 3/4 szklanki twarogu (ja dodałam twaróg Piątnicy), mniej niż połowa szklanki mleka, niecała szklanka mąki, 1 łyżeczka cukru, pół łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli- razem wszystko zmiksować i zblendować na jednolitą, gładką masę. Smażyć na suchej (bez tłuszczu), rozgrzanej patelni teflonowej- do zarumienienia.

5 komentarzy:
uwielbiam naleśniki i racuchy więc te placuszki podejdą mi na bank ! Już wkrótce zaserwuje je sobie na śniadanie :)
Dzięki za przepis ;)
Daria napisz jak Ci wyszły! Jestem ciekawa czy to tylko ja- kobieta na diecie zachwyca się czymkolwiek słodkim :)
Zrobiłam! I wyszły bardzo smacznie !!! Jedynie lekko przetarłam patelnię masłem - nie mogłam się oprzeć ;) Najlepiej to smakowały mi takie czyste bez dodatków:)
Niestety zdjęć brak bo męża było brak a więc i aparatu:)
p.s. przyjaciółce też przypadły do gustu i skradła przepis by robić takie swoim 2 synom ;)
Super, cieszę się, ze spróbowałaś :)
Biedny mąż, pewnie się nie załapał? ;)
no nie załapał się ale ciiiii;)
Na pewno znów je zrobię to ich posmakuje :)
Prześlij komentarz