Tego cudnego konika przywiozłam oczywiście z Zakopanego. Wypatrzyłam go na jednej z góralskich budek pod Gubałówką no i po prostu nie mogłam przejść obok niego obojętnie! Zaczarował mnie, być może dlatego, że przypomina mi Konika z Dalarna, o którym zawsze marzyłam..
5 komentarzy:
Uwielbiam te koniki i zawsze kupuję w Żywcu :-)
Pozdrawiam ciepło. Fajnie tu masz!
Bardzo dziękuję!
Zajrzałam też do Ciebie no i nie mogę przestać przeglądać Twojej stronki :)
:-)))
To zostań na dłużej! Będzie mi bardzo miło!
oj na pewno zostanę! już jesteś w moich ulubionych :)
dodałaś wpis na moim blogu, więc Cię odwiedziłam, z każdym wpisem zadziwiasz mnie coraz bardziej, widzę, że lubimy podobne rzeczy, takiego konika też mam, a na konika z Dalarna zapraszam wkrótce, będzie coś z nim związanego na moim Candy:)
Prześlij komentarz