W końcu wzięliśmy się za kolejny pokój, który do tej pory robił za suszarnię i graciarnię. Za cel postawiłam sobie stworzenie dla nas obojga miejsca do pracy, zabawy i relaksu.
W pierwszym etapie uprzątnęłam rupiecie, a na pierwszy ogień poszła ściana, którą przeznaczyłam na półki- a tak się prezentuje efekt mojego malowania drewna i wiercenia dziur w ścianie przez Tomka. Tadam! Efekt końcowy niebawem!
3 komentarze:
Ładnie z tym białym tłem. Półki wyszły super.
wróc prosze do czarnego tła;)
Dzięki! Potrzebowałam odmiany, przynajmniej na jakiś czas :) Ale to nie koniec zmian, tylko czasu brakuje.. :)
Prześlij komentarz