sobota, 23 stycznia 2010

Na zimowe wieczory..

Trochę melancholijnie.. dopadła mnie zimowa chandra, na dworzu -18 stopni C i końca tej zimowej aury nie widać. Brak mi słońca, długich dni i tego, że do pracy mogłabym się wybrać w sweterku. Chodniki w Warszawie przypominają górskie ścieżki i jak tak dalej pójdzie to zmuszona będę nabyć raki. Póki co "kuruję się" gorącym i bardzo słodkim kakao z lodami waniliowymi i gorącymi kąpielami z aromatyzowaną solą :)

Brak komentarzy:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...