wtorek, 19 stycznia 2010
wspomnienie świąt..
co prawda jest już po świętach, ale chciałabym zapamiętać jak najdłużej obraz naszej pierwszej, wspólnej choinki, niestety musieliśmy ją szybko rozebrać, ponieważ po pierwsze- primo sypała się jak diabli (a miała być niby świeżuteńka), a po drugie primo- wykluły się z maleńkich szyszeczek maleńkie pajączki i okropne muszki. Tak więc naszego pierwszego wspólnego drzewka pozbyliśmy się z wielką ulgą i radością :) A tak poza tym to były wyjątkowe święta dla nas- bo nasze wspólne, spędzone razem :)


piesek Tomka- Dyzio, wiem że nosi go w sercu, a teraz także co roku będzie na naszym drzewku, ku pamięci...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Choinka taka jak lubię najbardziej. Przypomina strojną babę ;) Nasza była malutka i wyglądała jak okrąglutki Bobek z Muminków. Buziaki.
Prześlij komentarz