niedziela, 24 stycznia 2010

Home sweet Home


Znalazłam sobie nowe hobby, dzięki niemu zapominam o swoich troskach i frustracjach, a świat- mój świat wydaje się wtedy piękniejszy, bo jest mój i w dodatku przeze mnie urządzony :) Kiedy z Tomkiem przeprowadzaliśmy gruntowny remont naszego "M" nie wiedzieliśmy co chcemy i jak ma ono wyglądać. Skupiliśmy się na szpachlach, unigruncie i innych bezpłciowych materiałach budowlanych. Stopniowo wybraliśmy podstawowe rzeczy do domu (kafelki, farby na ściany i podłogę) i tak sobie myślę, że wszystkie te rzeczy są bardzo neutralne i bardzo zachowawcze, bez fantazji, ale (!!!) za to stanowią doskonałą bazę do kolorowych i finezyjnych dodatków i tak oto ruszamy w podróż w nieznane :) Dziś dodaję zdjęcia z zimowymi dekoracjami, pozostałość po świętach, ale pasują jeszcze do zimowej aury! W dużym pokoju "zamontowałam" reniferka (zresztą nie tylko tu- kocham motywy z reniferami! Ten akurat zakupiony w markecie) oraz wydziuganą na szydełku i wykrochmaloną na sztywno gwiazdkę (made by Empik). Gwiazda na stole z gałązek również z Empiku, ja zrobiłam z niej stroik na stół, moja siostra ma taką samą i powiesiła ją sobie na ścianie, wszystko to rzecz gustu :) I trochę naszej kuchni, takiej ciepłej, domowej- nie surowej, "kawalerskiej" i minimalistycznej!

1 komentarz:

bajowka pisze...

Kochana nie wiem czy wiesz, że sezon na renifery ponownie się zaczął:) Zerknij do gazetek Rossmana lub Tchibo;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...