wtorek, 21 stycznia 2014

My vintage

Czasem dobrze jest trzymać coś 30 lat. Wiktor właśnie dostał od babci wyszperaną ze starych pudeł moją grzechotkę a raczej gryzak i póki co jest to jego jedna z ulubionych zabawek. Cóż mogę powiedzieć o mojej mamie.. chyba to, że jest sentymentalna i ekologiczna :)

2 komentarze:

Unknown pisze...

Bardzo fajny akcent i pamiątka!

MeaArt pisze...

Moi rodzice też mają szafę wypchaną różnościami na każdą okazję ;-) Gdy urodziła się moja Olinka to nawet dostałam kilka ciuszków po sobie ;-)
Ja też zostawiłam sobie kilka rzeczy, z których wyrosła i ulubione przeze mnie zabawki Olgi ;-)
Pozdrawiam!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...