Czasem dobrze jest trzymać coś 30 lat. Wiktor właśnie dostał od babci wyszperaną ze starych pudeł moją grzechotkę a raczej gryzak i póki co jest to jego jedna z ulubionych zabawek. Cóż mogę powiedzieć o mojej mamie.. chyba to, że jest sentymentalna i ekologiczna :)
2 komentarze:
Bardzo fajny akcent i pamiątka!
Moi rodzice też mają szafę wypchaną różnościami na każdą okazję ;-) Gdy urodziła się moja Olinka to nawet dostałam kilka ciuszków po sobie ;-)
Ja też zostawiłam sobie kilka rzeczy, z których wyrosła i ulubione przeze mnie zabawki Olgi ;-)
Pozdrawiam!
Prześlij komentarz