Po dłuższej przerwie znowu jestem, a w zasadzie jesteśmy. Już teraz we trójkę, bo 30 września przyszedł na świat nasz mały synek Wiktor. Nasz dom to na razie jeden wielki chaos zawalony pieluszkami, stosem ciuszków do prasowania i mnóstwem zabawek od rodziny, ale jest cudnie. Każdy dzień przynosi coś nowego, a przede wszystkim przynosi mnóstwo radości i
szczęścia. Czego i Wam życzę- Szczęścia moi drodzy!
3 komentarze:
Jak cudownie czytac te slowa. i zdjecie oczywisicie jest ! OCH! ACH! LOVE!!!!!!! piekne.
ciesze sie z wami i z szczegolnie z toba, ze wszystko sie udalo i ze milosc i radosc sa teraz wieksze od chaosu ;-) i ze az czuc przez komputer!
pozdrawia cie magdalena
p.s. ja mam jezsze kawal przed soba...:)))
Cześć Magdo :)
Dziękuję za ciepłe słowa, poprawiłaś mi nastrój swoimi cieplutkim wpisem, dziś taki pochmurny dzień a maluch ma problemy z brzuszkiem, macierzyństwo jest cudowne ale pochłanie tyle energii... :)
Buziaki kochana! Trzymaj się cieplutko!
Gratuluję i życzę sił. Bedę czekać na wpisy. Choć dawno mnie u Ciebie nie było to otwierając dziś bloggera pomyślałam, że konicznie muszę zabaczyć co u Ciebie.
Prześlij komentarz