Przywołujemy wiosnę. Parę dni temu wygoniłam T. w nocy z sekatorem po bazie. Bazi nie przyniósł ale za to jakieś badylki, które teraz wypuszczają zielone pączki. Do kompozycji obowiązkowo hiacynt oraz jaskółka. Wiosno przybądź!
Mam nadzieję, że to pomoże i wiosna przyjdzie wcześniej niż się spodziewamy. Przy okazji zwróciłam uwagę na kawałek pokoju, który widać na zdjęciach. Wygląda baardzo przyjemnie.
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Pytałaś o ramkę - robiłam ją na wyczucie. Przetarłam papierem ściernych, następnie gąbeczką nałożyłam farbę arylową "wenge". Jak wyschła - rozwodnioną białą akrylówką pomaziałam i po wyschnięciu przetarłam znów papierem, aby biały kolor został tylko w rowkach. Były dla mnie trochę za białe, więc namoczyłam delikatnie gąbkę brudną od wenge i pomaziałam trochę znowu - gotowe:) Robiłam na wyczucie.
4 komentarze:
Mam nadzieję, że to pomoże i wiosna przyjdzie wcześniej niż się spodziewamy. Przy okazji zwróciłam uwagę na kawałek pokoju, który widać na zdjęciach. Wygląda baardzo przyjemnie.
Dziękuję za odwiedziny i miłe słowa. Pytałaś o ramkę - robiłam ją na wyczucie. Przetarłam papierem ściernych, następnie gąbeczką nałożyłam farbę arylową "wenge". Jak wyschła - rozwodnioną białą akrylówką pomaziałam i po wyschnięciu przetarłam znów papierem, aby biały kolor został tylko w rowkach. Były dla mnie trochę za białe, więc namoczyłam delikatnie gąbkę brudną od wenge i pomaziałam trochę znowu - gotowe:) Robiłam na wyczucie.
Ładnie tam u Ciebie. Pozdrawiam.
dzięki dziewczyny :)
Prześlij komentarz