Komin- na mrozy dla mojego męża.. Lekcje dziugania na drutach pobierałam u dwóch sióstr i Babci. Ciężko było przestawić się z szydełka na druty.. Było dużo stresu, uczucia niemocy i niestety prucia...ale mój pierwszy wyrób jest dla mnie całkiem zadowalający! Emilko i Paulino bardzo dziękuję i na pewno nie raz się jeszcze do Was zgłoszę po porady :)
3 komentarze:
Fajnie wyszło, przydałoby się tylko zobaczyć na modelu:)
Przecież jest model...tylko siedzi na tym szarym czymś ;)
I. - co to jest dziugadełko? Nie mogę wygooglować.
Met vriendelijke groet
Tomasz
T. to była taka aluzja:) Dawno Cię nie widziałam. Buziaki dla Was.
Prześlij komentarz