Tym razem trochę reportażu. Uwielbiam zdjęcia reportażowe, choć dla mnie to najtrudniejsze zdjęcia do wykonania, ale udało się. Trzeba umieć "złapać" ruch, emocje, tą chwilę, mieć dobry refleks i przede wszystkim mieć trochę szczęścia :) Moje obiekty zachowywały się bardzo naturalnie i przez to było mi łatwiej! Najwdzięczniejszym modelem do fotografowania są oczywiście koty, bez dwóch zdań :) Mówi (raczej pisze) to Mega-Kociara! Te koty są mojej Cioci, z prawdziwego, wiejskiego gospodarstwa, hodowane na krowim mleczku i myszkach. Oto parę chwil z życia wiejskiego kota:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz