W tym roku odwiedziliśmy Jastarnię, chłopaki z zamiarem popływania na desce, a my z zamiarem leniuchowania, łapania słońca i jodu oraz ambitnie nadrobienia zaległości w różnych czytadłach. O dziwo "zmieliłam" dwie książki- oczywiście podczas kąpieli słonecznych :) Pogoda jak nie nasza- nie polska- dopisała! Mnóstwo słońca, ciepłego, lekkiego wietrzyku oraz morze jak jezioro- ciepłe i spokojne, no tylko nam pozazdrościć :)
Nasze małe mróweczki - w oddali na zdjęciu nr 1- Tomek, zdjęcie nr 2- Miś
Okno w zabytkowej chacie rybackiej, cudo!
A tu okno w kaszubskiej jadłodalni :)
wyszlifowane przez morze zielone szkiełko, z butelki po piwie?
1 komentarz:
Super zdjęcia.
Pozdrawiam
Prześlij komentarz