Książka pamiętająca czasy dzieciństwa mojego męża. W środku znalazłam jeszcze jego własnoręczne wycinanki, kolorowe gwiazdki i dużego słonia wyciętego z zeszytowej kartki papieru w kratkę. Oczywiście wszystko zachowałam na pamiątkę. A póki co pokazuję fajną propozycję na papierowe ażurowe gwiazdy. Wystarczy złożyć papier w harmonijkę i powycinać brzegi według poniższego schematu. Nic trudnego a efekt gwarantowany!
1 komentarz:
Jak ja lubię takie książki. Idę po nożyczki:)
Prześlij komentarz