Koniec sezonu działkowego. Drewno pocięte i przyszykowane w drewutni na wiosnę. Wystawiony "straszak" na grasujące niedźwiedzie :) Grzybobranie. I całkiem jeszcze ładna pogoda zachęcająca do jesiennych spacerów wśród kolorowych liści.
Peggy pomysł z Miśkiem dość makabryczny takie mamy poczucie humoru ;) a tak na poważnie- Miś to pokrowiec po termoforze, który niestety pękł, mieliśmy go oddać biednym dzieciom do zabawy, ale przez sklerozę został u nas w ogródku, potem złapał go deszcz a potem trzeba było go wysuszyć i tak już został :)
5 komentarzy:
Biedny misiek!;-)
Pozdrawiam
B. oj biedny został sam na całą zimę pilnować naszego dobytku ;)
Błagam, nie mówcie, że Misiek tam został sam!!!
o rany!
skąd ten pomysł "straszakowy"?
P. ktoś musiał zostać pilnować posesji :)
Peggy pomysł z Miśkiem dość makabryczny takie mamy poczucie humoru ;)
a tak na poważnie- Miś to pokrowiec po termoforze, który niestety pękł, mieliśmy go oddać biednym dzieciom do zabawy, ale przez sklerozę został u nas w ogródku, potem złapał go deszcz a potem trzeba było go wysuszyć i tak już został :)
Prześlij komentarz