Jesiennie się robi. Drzewa robią się kolorowe, w powietrzu czuć już zapach jesieni, a mnie ogarnęła mania robótek ręcznych. Pierwsze koty za płoty- moja pierwsza wiewióra, myślę, że małej Ł. się spodoba. A w domu wrzos i moje ukochane iglaki. Łapię jeszcze słońce, "humorodajną" witaminę D.
4 komentarze:
Zdolniacha! Czy mogę taką poprosić od Mikołaja? Będę grzeczna :)
Bardzo ladna wiewiorka i podobna do prawdziwej wiewiorki czyli wszystko w porzadku! :-)
sciskam serdecznie
Paulino! Dziękuję :) Mikołaj będzie obserwował czy jesteś grzeczna.. ;) Ma być ruda?
B. dzięki :) miałam małe obawy, że nie będzie przypominać wiewióry, także podwójna radość, że wyszła i jakoś wygląda :)))
Ruda będzie piękna!
PS Dzięki za zdjęcia.
Prześlij komentarz