Lato. Żyjemy od wekendu do wekendu. Uciekamy z miasta przy każdej okazji i spędzamy czas dobrze się bawiąc. Na łonie natury, wśród naszych bliskich. Dzieciaki szaleją, komary gryzą, słonce świeci, a my zajadamy dobry deser na tarasie. I nigdy się nie nudzimy. Do takich chwil często wracam w myślach, gdy mam spadek formy zawsze pomaga wyimaginowany spacer po mojej ukochanej łące.


3 komentarze:
Cudowne!!! Gorące buziaki.
P. dzięki! :)))
Przyznam się uczciwie, że autorem zdjęć M. jest T., nie ja niestety :)
Czasem coś go trafia i robi piękne fotki ;)))
W takim razie T. doskonale ujął w kadrze moją małą energetyczną bombę ;)
Prześlij komentarz