Uwielbiam piec, to mnie relaksuje i pozwala zapomnieć o codziennych problemach. Już samo wyszukiwanie przepisów, oglądanie książek kucharski i blogów kulinarnych poprawia mi nastrój- to jak zapowiedź czegoś radosnego, czegoś co daje przyjemność. Każde łączenie i odmierzanie składników to magiczna matematyka. Moje miarki pochodzą z DUKA, wypatrzone, wyczekane i kupione na przecenach, jak zwykle :)

4 komentarze:
ale śliczne !!!! Też chcę takie !:)
Dario! Dzięki serdeczne, też mi się podobają :)
Niestety tak jak pisałam kupiłam je na przecenach, także może ich już nie być, ale zawsze polecam zapytać w sklepie, bo wiem z doświadczenia, że to, że nie ma ich na sklepie, nie znaczy, że nie mają ich na zapleczu.
Ja już nie raz zagadywałam przemiłe dziewczyny w Duka i zawsze pomagały :)
No też czasem udawało mi sie dorwać coś czego nie było widać w sklepie ale niestety miareczek nie dostałam :( Będę się rozglądać ;)
Tyle razy byłam w Duce i ich nie widziałam, szkoda:) Ostatnio nabyłam łyżeczki-miarki, ale nie wyglądają tak kolorowo jak Twoje:)
Prześlij komentarz