Uwielbiam warzywa strączkowe i uwielbiam fasolkę po bretońsku. Jest to jedyne danie, które nigdy mi nie zbrzydło, nawet jak się nim zatrułam w wieku 9 lat, będąc na wakacjach w schronisku nad Morskim Okiem.. :) Dlatego postanowiłam zrobić (pierwszy raz w życiu samodzielnie) fasolkę w wersji wegetariańskiej wg przepisu mojej mamy.. i muszę przyznać (nieskromnie), że wyszła rewelacyjnie!
Skład:
- fasolka namoczona 24h przed gotowaniem
- przecier pomidorowy
- cebulka
- oliwa
- marchewka
- korzeń pietruszki
- majeranek, liść laurowy
- zioła do pizzy
- sól, pieprz
- karmel
- czosnek
- trochę mąki dla zagęszczenia
Przygotowanie: Cebulkę podsmażyć na oliwie. Do podsmażonej cebulki dodać pietruszkę, marchewkę i fasolkę wraz z wodą w której się moczyła- zagotować. Dodać sól, pieprz w ziarnach, liść laurowy, majeranek. Gdy fasolka zmięknie dodać przecier pomidorowy. Cukier na patelni rozpuścić na złoty karmel- dodać do fasolki. Na koniec doprawić czosnkiem, przyprawą do pizzy, kolejną porcją majeranku. Można jeszcze zagęścić sos odrobiną mąki, ale to jak kto woli.. I gotowe!
2 komentarze:
:D wyglada smacznie i tak jak ja znam chociasz juz od lat nie jadlam. ale bardziej bym miala ochote teraz ne te wasze rauszki :-)...mhhh yummy yummy!
pozdrawiam
Racuszki mojej Babci to niebo w gębie :) Sama też bym parę wchłonęła :)
Prześlij komentarz