Mam już parę pomysłów gdzie zawisną te cudeńka, ale to jeszcze nic pewnego..zatem aby nie porobić niepotrzebnych dziur w ścianie muszę to jeszcze przemyśleć i przedyskutować z T., bo to on operuje u nas w domu wiertarką :) A i zapomniałam dodać, że kota się jeszcze nie dorobiliśmy, ale myślę, że to kwestia czasu....
wtorek, 5 października 2010
Przybysze!
Dojechały, dojechały moje koty! Zakupione na E-bayu tabliczki z kotami są już z nami, a to dzięki Asi, która co jakiś czas odwiedza USA... Dzięki niej szybko i mam nadzieję bezproblemowo możemy od czasu do czasu porobić niewielkie zakupy w Stanach :) Asiu! W ramach podziękowania zapraszamy na kolację!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
Też takie chce.....
W razie czego Mikołaj będzie pamiętał, witaj u mnie :)
O Matko kochana cóż za wspaniałe tabliczki:) Też chce takie, muszę napisać list do Mikołaja;)
Prześlij komentarz