sobota, 23 października 2010
Gonzo i jego banda
Jakiś czas temu sprzątając w szafie, natknąłem się na moje dawno zapomniane i ukryte w głębi pamiątki z dzieciństwa. I wiem jedno: jestem bardzo szczęśliwa, że kiedyś ich nie wyrzuciłam. Dziś jak na nie patrzę, to przypominam sobie, że byłam fanką Smurfów i Muppetów i uwielbiałam swoją czerwoną torebeczkę, w której zawsze nosiłam jakieś skarby, a drewnianą myszkę- broszkę z ogonkiem z rzemyka przywiozłam z Zakopanego. Pierścionek z Pszczółką Mają kupił mi tata na jakimś odpuście, miałam może cztery lata? Dzięki takim pamiątkom- moje wspomnienia są ciągle żywe... Dziś nadrabiam zaległości i wklejam zdjęcia moich skarbów.




Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
Inga, cudowne! Wszystko pamiętam! Jakie to dziwne, że takie drobiazgi formują nas w poważnych, dorosłych ludzi.
a jakie Ty masz skarby z dzieciństwa? Czekam na jakieś fotki:)
Wszystkie moje skarby zostały u rodziców, są w pudłach na strychu. Może kiedyś się do nich dokopię.
Ładny ten filtr, nadaje zdjęciom nostalgiczną nutkę. Musisz mi o nim coś więcej opowiedzieć przy najbliższej okazji. Buziaki
Prześlij komentarz