Dzisiaj dla odmiany nie o kulinariach. Chciałam przedstawić mój mały, ale za to jakże uroczy zbiór puszek kuchennych, w których trzymam herbatę, kawę i podręczne lekarstwa. Moje puszki są nie tylko funkcjonalne, ale też bardzo ładne.
Puszka nr 1 to prezent z jakieś podróży, zabrałam ją mojej mamie :) Jest przecudna, zmieniam jej front w zależności od pory roku- uniwersalny wystój na każdą okazję :)
wiosna
lato
jesień
zima
Puszka nr 2- to ikeowskie cudo, puszka sprzedawana była z pierniczkami w środku, mnnniam! Teraz służy jako podręczna apteczka.

oraz puszka nr 3- to puszka, która kiedyś należała do T. rodziców, teraz jest nasza i trzymamy w niej kawę (dla gości najczęściej, bo my jeżeli już to wybieramy kawę zbożową).
1 komentarz:
Hej, ta ostatnia podoba mi się najbardziej. Pozdrawiam.
Prześlij komentarz