Kociarą jestem- to wie każdy! Przedstawiam zatem moje koty, duuużo kotów! Może do tej wesołej gromadki zaadoptuję jeszcze jakiegoś prawdziwego...? Muszę tylko urobić małżonka! O!
Póki co przedstawiam moje kiciórki :)
Dostojnego Pana Kota (kota z historią, ponad dwudziestoletniego) odziedziczyliśmy po rodzicach Tomka. Przygarneliśmy go, bo co! Początkowo chcieliśmy przemalować go na czarno, jednak te malowane oczka są na swój sposób urocze, tak więc
póki co zostaje taki- jakim go fabryka stworzyła :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz