Nasze pierwsze wakacje razem nad morzem i natrafiliśmy właśnie na koniec letniej aury. Pogody nie zapomnimy nigdy, oprócz paru chwil ze słońcem- panowała nieustająca burza piaskowa z silnym wiatrem i deszczem a raczej ulewami. Z wakacji wróciliśmy przeziębieni :)
Łeba/Ruchome Wydmy/ z daleka już widać co nadciąga. Z Ruchomych Piasków wróciliśmy przemoczeni do suchej nitki. Gdy wpakowaliśmy się do samochodu na parkingu- włączyliśmy na fula ogrzewanie i wystawiliśmy na chwilkę nogi, by polać je wodą mineralną. Było tak okropnie, że nie zdążyliśmy nawet założyć butów (dzięki temu ocalały od przemoczenia)- uciekaliśmy na bosaka.. To były piękne chwile- burza piaskowa i ta nasza bezsilność :)
Fokarium na Helu/ Foka Ewa :) Warto tam pójść, szczególnie w porze karmienia. Foczki za kawałek rybki potrafią zrobić naprawdę cudeńka :) Żebym mogła tak Tomka wytresować..
jak się ma szczęście to czasem podpłynie się przywitać :) /niestety nie nasze zdjęcie- zaczerpnięte z www.odkryjpomorze.pl /



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz